Nasze konie

Nasze konie

KLACZE


Afrodyta

Afrodyta to biała klacz i prawdziwa diva padoku – zawsze porusza się z niespieszną gracją i z dumą prezentuje swoją perfekcyjną grzywę, która wygląda, jakby codziennie zajmował się nią fryzjer. Lubi być w centrum uwagi i doskonale wie, że przyciąga spojrzenia. Nigdy się nie spieszy… chyba że ma publiczność – wtedy potrafi pokazać widowiskowy galop, który robi wrażenie na wszystkich. Potrafi też przybrać minę „czy ja wyglądam na kogoś, kto ma się brudzić w błocie?”.
Uwielbia: pokazowe przejazdy, sesje zdjęciowe i długie drapanie za uszami.
Nie znosi: pośpiechu, hałasu i kiedy ktoś nie zauważy, że ona tu rządzi.


Dafne

Niewielka wzrostem, ale potężna duchem – Dafne jest drobną, kasztanowatą i zadziorną klaczą, która bez problemu ustawia hierarchię w stadzie. Potrafi sprytnie wymusić dodatkową porcję marchewek, a jej czujne spojrzenie nie umknie żadnemu detalowi. Mimo swojego „szefowego” usposobienia jest niezwykle przywiązana do opiekunów i szybko zdobywa serca osób, które szanują jej zasady.
Uwielbia: porządek w stajni, pieszczoty po dobrze wykonanej pracy i świeże warzywne smakołyki.
Nie znosi: chaosu, spóźnionych posiłków i gdy ktoś wchodzi jej w drogę bez zapowiedzi.


Luna

Luna to kara piękność – jej sierść odbija światło, a spokojne spojrzenie działa kojąco na każdego, kto się do niej zbliży. Jest wyjątkowo towarzyska i cierpliwa, szczególnie w kontaktach z dziećmi, które chętnie oprowadza po padoku. W terenie zamienia się w odkrywczynię – lubi spacerować leśnymi ścieżkami i wąchać wszystko po drodze.
Uwielbia: długie spacery w towarzystwie, delikatne czesanie grzywy i spokojne rozmowy.
Nie znosi: nagłych ruchów, zostawania sama na długo i niespodziewanych dźwięków.


Ruby

Ognista piękność z charakterem – Ruby ma w sierści odcienie czerwieni, które w słońcu przypominają płomień. Uwielbia, gdy coś się dzieje, a monotonny trening trzeba urozmaicać zabawą lub zmianą scenerii. Potrafi błyskawicznie przyspieszyć, ale równie szybko przejść do dostojnego kroku, jeśli uzna, że tak jej wygodniej. Ma w sobie coś z modelki i sportowca jednocześnie.
Uwielbia: ekscytujące terenowe wypady, pozowanie do zdjęć i nowe wyzwania.
Nie znosi: nudy, ciągłego powtarzania tych samych ćwiczeń i braku publiczności.


Strzała

Jak jej imię wskazuje, Strzała to szybki pocisk stajni. Jej ulubione momenty to te, kiedy może ruszyć przed siebie w pełnym galopie, a wiatr rozwiewa grzywę. Ma instynkt sportowca i lubi rywalizację – nawet jeśli jej przeciwnikiem jest… cień na ziemi. Mimo energii jest posłuszna, jeśli tylko praca z nią ma tempo.
Uwielbia: otwarte przestrzenie, dynamiczne treningi i entuzjastycznych jeźdźców.
Nie znosi: powolnych jazd w kółko, przerw w środku galopu i małych, ciasnych padoków.


WAŁACHY


Achilles

Achilles to nasz kary, stajenny stand–uper – zawsze wie, jak rozbawić towarzystwo. Potrafi zrobić tak zabawną minę, że nawet najbardziej poważny jeździec zacznie się śmiać. Ma też niezwykły talent do „pożyczania” czapek, rękawic, a czasem nawet całej paczki marchewek, jeśli ktoś na chwilę się zagapi. W terenie jest odważny i ciekawski – chętnie sprawdza każdy nowy krzaczek czy zakamarek.
Uwielbia: kiedy dużo się dzieje wokół, czułe drapanie po chrapach i krótkie wyścigi z kolegami.
Nie znosi: nudy, samotnego stania w boksie i gdy ktoś próbuje go ignorować.


Orion

Orion ma majestat w imieniu i w ruchach – chodzi powoli, dostojnie, jakby każdy krok miał znaczenie. Ten srokaty koń potrafi godzinami wylegiwać się na padoku, obserwując resztę stada i… niczym się nie przejmując. Jest mistrzem spokoju – świetnie sprawdza się przy początkujących jeźdźcach, bo jego cierpliwość i opanowanie potrafią dodać odwagi każdemu.
Uwielbia: ciepłe promienie słońca na grzbiecie, jedzenie bez pośpiechu i przytulne wieczory w stajni.
Nie znosi: hałaśliwych sytuacji, nagłych komend i zbyt energicznych koni, które zakłócają jego zen.


Lucky

Lucky wygląda, jakby zastanawiał się nad sensem wszechświata… albo nad tym, czy dostanie jeszcze owsa. Jego spokój i delikatny charakter sprawiają, że każdy, kto z nim pracuje, czuje się w pełni bezpiecznie. Jest pięknym siwym wałachem i cierpliwym nauczycielem – nie spłoszy się byle czego, nie przyspieszy bez potrzeby. Ma jednak też swoje poczucie humoru – potrafi nagle przystanąć, spojrzeć na jeźdźca, jakby pytał: „Na pewno chcesz iść tą drogą?”.
Uwielbia: przytulne czyszczenie, spokojne spacery i głaskanie po szyi.
Nie znosi: nagłych hałasów, braku planu i brudnej wody w wiadrze.


Frost

Frost to myszaty koń–niespodzianka. Z pozoru spokojny, wręcz leniwy, ale jeśli dostanie sygnał do galopu – zamienia się w prawdziwą rakietę. Uwielbia otwarte przestrzenie, a jego galop jest tak gładki i szybki, że jeździec czuje się, jakby frunął. Ma jednak swój charakter i nie lubi, gdy próbuje się go ograniczać – woli, kiedy może decydować o tempie.
Uwielbia: wiatr w grzywie, długie wycieczki terenowe i to uczucie wolności, kiedy wreszcie może naprawdę przyspieszyć.
Nie znosi: monotonnych kółek na placu i zbyt krótkich spacerów.


Leon

Leon jest lekki, szybki i pełen temperamentu – jak powiew ciepłego wiatru w letni dzień. To gniady psotny żartowniś, który często robi rzeczy… tylko jemu znane. Potrafi udawać, że boi się liścia, żeby zaraz potem spokojnie go powąchać, jakby nic się nie stało. Potrafi rozładować każdą atmosferę, a jego „koński uśmiech” jest legendą stajni.
Uwielbia: figle, drobne psikusy innym koniom, szybkie galopy i głośne rżenie z kolegami.
Nie znosi: nudy, przewidywalności i zbyt poważnych treningów.